„Wygibasy na placu zabaw”

sW końcu przyszła do nas wiosna i zaświeciło słońce. Nie czekając ani chwili „świetliki” odrobiły zadania domowe i z uśmiechem na ustach udaliśmy się na plac zabaw. Kolejka na rurki ustawiała się już przed furtką. Każda z dziewcząt chciała pochwalić się swoją zręcznością i gibkością. Uczennice prezentowały nowe figury gimnastyczne. Zaczynały od prostych przewrotów w przód, w tył. Układały krótkie występy artystyczne. Prześcigały się w pomysłach na nowe wygibasy i wzajemnie się od siebie uczyły. Stanie na rękach, robienie mostków, gwiazd czy salt nie stanowi dla nich większego problemu. Dobrej zabawy nie ma końca nawet jeśli wisi się do góry nogami.

„Nie trzeba wierzyć w cuda,

Wystarczy wierzyć w siebie”

s 

Paulina Nowakowska

Magdalena Szwengler


 

Rekolekcje w świetlicy

W okresie rekolekcji wielkopostnych uczniowie korzystali po spotkaniu w kościele ze świetlicy. W tym czasie  odbywały się słodkie wypieki, których zapach roznosił się po całej szkole przez dwa dni i dotarł w nozdrza niejednej osoby, pobudzając tym samym kubki smakowe. Dnia pierwszego, w poniedziałek,  dzieciaki przygotowały ciasto na naleśniki, które zostały upieczone przez p. Paulinę, a następie obsmarowane przysmakami takimi jak- dżem, nutella, kolorowe posypki i skonsumowane przez dzieci. Dnia drugiego, we wtorek dzieci zajęły przygotowaniem ciasta na gofry, które upieczone przez p. Magdą, a następnie przystrojone smakołykami w postaci bitej śmietany, owoców, dżemów, itp., i pięknie przystrojone gofry trafiły do żołądków dzieci. Dnia trzeciego po intensywnych dwóch dniach kulinarnych należy się zabawa z….Pie Face! Bitą śmietanę zastąpiliśmy namoczoną gąbką, która przyniosła również wiele emocji jak bita śmietana. Gra sprawiła dzieciom wiele mokrego uśmiechu na twarzy, radości. Oczekiwanie na swoją kolej podnosiło adrenalinę, a mokry strzał wywoływało ogromne poruszenie wśród świetlików.

s  s  s

Nowakowska Paulina

Szwengler Magdalena


 

Cukierek albo psikus

hZabawą nie było końca. Od samego południa poprzebierane za wiedźmy, dynie, duchy i inne stwory dzieci uczestniczyły w zorganizowanych zabawach Halloweenowych.  „Świetyliki” rywalizowały w różnych konkurencjach tj.:  chwytanie zębami jabłek i cukierków bez użycia rąk, zabawa w świetlny krąg, mumie, przerabianie balonów na upiory, zabawy w przeprawę, poszukiwacze skarbów, cukierek albo psikus, sztafeta na miotle,  przyczepianie ogona zwierzątkom z zamkniętymi oczami, balonowy wyścig, sieć pająka. Każda konkurencja była nagradzana słodkimi przekąskami. Kulminacyjnym momentem było wybieranie najbardziej upiornego stroju. W jury zasiadły Księżna Katarzyna Smektała wraz z kocurem Bogumiłą Maćkowiak oraz dwie wiedźmy Magdalena Szwengler i Paulina Nowakowska, które zostały przywitane wierszem recytowanym przez dzieci:

My jesteśmy straszne zmory,

Bardzo groźne z nas upiory,

Jeśli nie chcesz nas się bać,        

Musisz nam cukierka dać”.

Wszystko to działo się w miłej atmosferze zajęć świetlicy. Na ten czas sala zmieniła się w upiorne miejsce. Pod sufitem latały duchy, koty i czarownice. Na ścianach pająki uwiły ogromne pajęczyny, próbując złapać w nie niewinne dzieci. Nie obyło się oczywiście bez rozmów z dziećmi o tradycji i znaczeniu nadchodzącego święta. Nasi podopieczni doskonale wiedzieli jak należy uczcić pamięć swoich bliskich. 

h  h  h  h

Wychowawcy świetlicy


 

Dodatkowe informacje